MIRANDA SENSORET

Czas na MIRANDE. 
Świetny mały dalmierz, który stał się moim codziennym towarzyszem w czasie łapania kadrów do brudnopisu 35mm. Bardzo dobry notatnik dnia codziennego miasta w którym przyszło mi żyć. Naprawdę kieszonkowa wielkość (co obrazuje zdjęcie pana z wąsem), świetna ergonomia i solidna budowa czynią z tego małego dalmierza naprawdę dobre narzędzie pracy. 
Jeśli ktoś jest zainteresowany specyfikacją - proszę oto link.






Dzisiejszy post sponsoruje kolor czerwony - niestety tylko Fujicolor C200 - MIRANDA zasługuje na coś lepszego :) 





Komentarze